moja-szuflada blog

Twój nowy blog

Brak komentarzy

ból rozdzierający serce można pokonać
prawda bywa gorzka
pozostaje rozczarowanie

chcę je znać

a bezsilność bywa bardzo okrótna
nie pozostawia resztek nadziei
łzy przynoszą ulgę
ale wtedy też ich nie ma

zdruzgotane serce rzucić w przepaść
przecież wystarczy tylko jeden krok
i nie istnieje nic

poza piekłem

Brak komentarzy

kiedyś ktoś powiedział
„niepewność jest najgorsza”
zgodziłam się z tym

lecz dziś wiem
że to nie to nas niszczy

anioły

Brak komentarzy

moim jest Daniel
anioł mądrości i elokwencji
opiekun dobrych wyborów…

jakaś magia mnie otacza
i jak płaszcz na jesienną słotę
otula z każdej strony
sen to na jawie?

to był magiczny weekand
pełen dobrej energii
radości i śmiechu
palonych świeczek i muzyki
pysznego jedzenia i dopieszczania
refleksji i zadumy

kim jestem?
dlaczego?

niebo nie runęło w dół
ziemia się nie rozstąpiła
świat nadal istnieje…

to staje się regułą
Piotr 10 miesięcy po – ślub z inną
Michał 12 miesięcy po – ślub z inną
Rafał 14 miesięcy po – ślub z inną

świetny ze mnie terapeuta serc, dusz i umysłów męskich:)
kto by pomysłał,
że zdeklarowani przeciwnicy instytucji małżeństwa
tak zmienią swoje poglady
jak jeden mąż…

i cieszę się
naprawdę cieszę się ich szczęściem

moje sielskie anielskie życie
czasem trochę bez celu
ale tak właśnie ma być
kiedy innym dookoła dzieje się źle
łatwiej rzucić „siebie” na chwilę
i znaleść czas…

moi przyjaciele…
dlaczego tak wiele dotyka tak niewielu
dlaczego jak coś spada na człowieka
to jak czarna zmora otacza swymi szponami,
wchłania i nie pozwala złapać oddechu

radość narodzin i smutek pogrzebu
przychodzą i odchodzą…
niczym treść życia
jak żyć, żeby je godnie przeżyć

czas przed burzą

letnia burza ma swoją magię
zwłaszcza gdy otacza Cie z każdej strony
a zbawienna kropla deszczu
nie chce spaść na wyschnietą, spragnioną ziemię

dlaczego?

…rybki…

Brak komentarzy

utknęłam
na dwudziestej którejś
kiedy nagle okazało się, że już Go nie ma

nie bardzo wiem, co się stało
gdzie i kiedy się pomyliłam w swoich ocenach
i czy w ogóle

nie szukam winnych

to było cudownych kilka tygodni
kiedy myśli zaprzątał mi On
„dzień dobry na dobranoc”
„dobranoc na dzień dobry”

nic nie było a tak wiele było
stał mi się bardzo bliskim
kiedy znikł był – na chwilę straciłam oddech
a potem…

przyszła wiosna

dziekuję Ci
Piotrze

dlaczego?

1 komentarz

dlaczego?

przynosisz książki i słoneczniki
przynosisz miód w słoiku z żółtym niedźwiadkiem
przynosisz gliniany dzbanek i wielką troskę

dlaczego?

nie możesz mi przynieść Miłości…

Nie wiem jak zaczac ani co ma byc tak naprawde trescia listu.
Jednym z problemow jest fakt, ze nie wiem jak z Toba rozmawiac.
Kiedy dzwonie z pytaniem: Co u Ciebie? Jak sie czujesz? To robie to dlatego, ze sie interesuje i martwie.
Wiem, ze to moze takie pytania sa niezbyt glebokie jak mi juz kiedys udowodnilas ale jednak jest jakims gestem.
Dlatego dosc trudno poradzic mi sobie z Twoja nie maskowana niechecia.
Rozumiem, ze masz do mnie zal, lecz Twoja oschlosc jest scinajaca.
Powiedzialas mi kiedys, ze nie jest Twoim celem wywolywanie poczucia
winy lecz tak wlasnie sie dzieje przy naszych kontaktach.
A wlasnie to byl jeden z wazniejszych powodow naszego rozstania sie.
Dlatego tez powiedz mi prosze Izo czy to jest tak, ze jestes skrajnie zlosliwa i oschla bo jest Ci trudno i zle, czy tez jest tak, ze poprostu teraz mnie nienawidzisz i mam sie odczepic kompletnie od Ciebie.
Zbyt zalezy mi na znajomosci z Toba abym potrafil przejsc wobec tego obojetnie i po takiej rozmowie telefonicznej przezywam to jeszcze pol dnia prowadzac z Toba wewnetrzne dyskusje.
Ktore nie prowadza do niczego bo rozmawiam z sam z soba, wspomagajac sie Twoim wyobrazeniem.
Zdecydowanie bardziej wolabym porozmawiac z Toba ale wyraznie dajesz mi do zrozumienia ze sobie tego nie zyczysz.
O tym byly moje dwa sms z zeszlego tygodnia ktore jak widac nie doszly i o tym jest ten list, kolejny ktory napisalem i zastanawiam sie czy go wyslac czy nie.
Zdecydowanie latwiej jest odciac sie od wszystkiego i olac cala znajomosc lecz chcialbym jednak powalczyc.
Jesli z drugiej strony mam puste szance to mija sie to z celem.
Byc moze jest tak, ze poprostu zadzwonilem dwa razy pod rzad w zlym momencie i teraz tworze kolejne paranoje i doszukuje sie kolejnego dna ktorego nie ma.

to nie będzie składne
nie da się opowiedzieć
ale wiem, że muszę z siebie wyrzucić
nie mogę słowa wydusić
a tak potrzebuję porozmawiać
przyszłam do domu
poczułam się mała, bezradna
i potwornie samotna

chcę się rozpłakać a nie mogę
wciskam wszystkim dookoła zmyślone powody JEJ zwolnienia
próbuję się uśmiechać
ale kiepski ze mnie aktor
próbuję pracować
ale nie moge się skupić,
dobrze że nic ważnego się nie dzieje

próbowała się zabić
czemu? nie wie
wysłała córkę do rodziny, z którą zawsze spedzaja Wigilię
rzuciła, żeby uszanowali to, że chce być sama
napiła się i łyknęła jakąś masę tabletek
chciała wyskoczyć z 13 piętra, ale było zbyt zimno
nie wie kiedy i jak wysłała smsa do siostry
a że był jakiś zupełnie bez sensu natychmiast przyjechali
była nieprzytomna
24 godziny w śpiączce
szpital detoks
i wypuścili JĄ do domu
z pietnem samobójczyni
alkoholiczki,
bez żadnego wsparcia

wrociła do pracy po nowym roku
jakby nic się nie stało
widziałam, że coś jest nie tak
rozmawiałyśmy
zasugerowała że zrobiła cosś strasznego
ale nie chciała powiedzieć co:
kiedyś powiem, na działce, przy „wódce”

znam jej problemy, kłopoty, wiem o niej bardzo dużo
znam sekrety
wiem o tajemnicach
wiem, że ma niełatwe życie
ale nie przyszło mi do głowy
że może być tak bardzo bardzo źle
że oszukała wszystkich i cały świat
że ukryła się za maską zaradnej, silnej, mądrej kobiety
a w środku zupełnie się roztrzaskała
zupełnie
tak na amen
nie widzi sensu
nie widzi żadnej drogi w swoim życiu
nawet odpowiedzialność za dziecko przestała ją motywować

potrzebuje fachowej pomocy, dobrej terapii,
bo ani ona sama ani nikt z nas jej nie pomoże
to za daleko wszystko zaszło
możemy pomóc jej przez to przejść
i byc

chciałabym

Brak komentarzy

ocalić od zapomnienia
ustrzec przed codziennością
obronic przed złem tego świata

te wszystkie chwile

czy to możliwe…
czy ktoś mi pomoże…
czy znów muszę sama

choć ON jest w pobliżu

urodziłam się po to by dawać
uczę się teraz jak brać
to jednak cudowne


  • RSS