To niezmiernie miłe uczucie wkraczać w Nowy Rok tak „hipotetycznie” :-)))

Dziękuję Ci serdecznie za wspaniałe życzenia.

Ja jestem pewien, że ten 2005 rok:
przyniesie Ci ukojenie i radość
otworzy przed Tobą zupełnie nowe rozdziały
zadba, by czuwały nad Tobą Anioły
sprawi, że znowu poczujesz wiatr i zaznasz pasji
pomoże odnaleźć Ci szczęście
wypełni Twoje życie radością i miłością.

TEGO WSZYSTKIEGO ŻYCZĘ CI Z CAŁEGO SERCA.

A jak udał się Twój Sylwester? Czy Twoja koleżanka z Łodzi dotarła
na czas?

Szkoda, ze pogoda trochę nie dopisała i ognie sztuczne ledwo były
widoczne. Zazwyczaj niebo było niebo usłane racami nad całą
Warszawą. A wczoraj tylko raz po raz zmieniało odcień. Od
deszczowego, stalowo-szarego do żółtego, zielonego, niebieskiego,
różowego i czerwonego zależnie od koloru gdzieś z dala odpalanych
rakiet. Ale to też miało swój urok…

Wczoraj przejeżdżałem obok wieżowca Deawoo na Woli. Gdzieś w
chmurach niknął majestatycznie jego wierzchołek. Oświetlenie
dodatkowo eksponowało kształt budynku a fajerwerki, jak
nożyczkami, wycinały jego sylwetkę z tła deszczowego niebo. Takie
tam małe spostrzeżenie, którym chciałem się z Tobą podzielić…
Nie miałem niestety aparatu.

Bardzo się cieszę, że Ornak jest dla Ciebie czymś ważnym. Jak Ci
pisałem ze mną jest podobnie. Ciekawe, jakie historie wiążą Cię z
tym miejscem. Chciałbym je kiedyś od Ciebie usłyszeć.

Jest mi bardzo miło, że masz ochotę „uczłowieczyć” nieco naszą
literową znajomość. Poznanie Ciebie będzie dla mnie dziką
przyjemnością, bo zaciekawiłaś mnie baaaaaaaaaardzo. Co powiesz o
niedzielnym wieczorze? A może poniedziałek? Ja mam wtedy jeszcze
wolne i mogę się dopasować do Twoich planów. Nie śpię długo ;-),
więc jestem do Twojej dyspozycji od samego rana do późnego
wieczora. I mam nadzieję, że mój numer telefonu okaże się być dla
Ciebie przydatnym. On działa „tu” i „tam” :) zatem jest niezastąpiony!!! :-)

Ciekawe, czy odgadniesz skąd pochodzi moja, druga fotka?

P.S. Będzie mi niezwykle miło Cię poznać.