dzień jak co dzień
w sobote zrobiłam porządek dosłowny
wymiotłam wszystkie koty i doprowadziłam mieszkanie do jako takiej czystości
pytanie na jak długo
w końcu mamy jesień
a liście spadają z drzew…

zmieniam pracę
to już postanowione
przemyślane, przemiędlone, pierwsze ruchy wykonane
pewnie nie będzie łatwo, ale nikt nie obiecywał, że życie jest jak jazda z górki na pazurki
ale skoro ziarenko juz wykiełkowało
to jest szansa, że coś przyzwoitego z niego wyrośnie
i bedzie zielono-kolorowe
najchętniej czerwone, bo to bardzo dobry kolor
odstrasza złe ludzkie duchy

ciągle mnie męczy sytuacja z koleżanką z pracy
powinnam powiedzieć jej, co myślę i jak wygląda wszystko z mojej strony
ale już nie widzę sensu
i chyba mi się nie chce
bo to jak bicie głową w mur
szkoda głowy:)