moja-szuflada blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2005

tak…

wszystko się zmieni, jeśli tylko to prawda
niecierpliwie czekam na moment powrotu do domu

test
krótkie oczekiwanie
wynik

love-story

Brak komentarzy

pierwsze zdanie – to pisane – to chyba był lipiec 25tego? Ciągle śmiejemy się z tego, że tak naprawdę zrobiłam wszystko, żeby Cie zniechęcić do dalszego poznawania:) Ale Tyś się nie wiedzieć czemu zawziął na tę dziewczynę, która patrzyła ze zdjęcia. Bo była jakaś taka… Jaka?

pierwszy sms 27 lipca
„Wyczułem Twoją obawę przed podaniem mi numeru telefonu”…
Dziwisz się? Obcy facet chce ode mnie numer telefonu. Może jakis psychopata?
A potem… długie rozmowy przez telefon… „Obiecywałem sobie, że nie będę się rozgadywał, ale po paru słowach wszystkie postanowienia runęły

pierwsze spotkanie?
5 sierpnia
Byłam zupełnie nieprzygotowana na „randkę w ciemno”, umówiłam się na odczepnego. A co mi szkodzi. Skoro tak świetnie rozmawia się nam przez telefon. Jest szansa, że nie zanudzę się w Twoim towarzystwie przy lamp ce wina.

drugie spotkanie
Myślałam, że to koniec naszej znajomości. Przeżyłam dramat. Przyjaciel zachował sie jak idiota, ja czułam się potwornie z Twojego powodu i całego nieporozumienia. Wiem jak to mogło wyglądać z boku. Ale Ty się jednak odezwałeś. W niedzielę…

potem Sejny… Przyjechałeś. Żaden mężczyzna, który miałby ochotę na przelotny romas nie ruszyłby w taką drogę. Zrezygnowałeś z ważnego dla Twojej przyszłości zawodowej spotkania. Długi sierpniowy weekand okazał się być tak krótkim. Czas płynął nieubłaganie i już 15tego byliśmy w Warszawie. Bałam się, że znikniesz… a Ty zostałeś.

a pamiętasz niedzielną rozmowę? Kiedy tak nagle posmutniałeś? Powiedziałam, że nie potrzebuję urzędniczego potwierdzenia związku? I ten uśmiech, który się rozlał na twarzy, kiedy przyznałam się do marzenia. Tego o białej sukni…

powrót z Szczyrku? Zdecydowaliśmy się razem zamieszkać. W tych moich maleńkich 30tu metrach:)

15tego wrzesnia przyjęłam Twoje oświadczyny i włożyłeś mi na palec pierścionek.
I nadal zastanawiam się, jak to możliwe? Jak można być tak pewnym?


  • RSS